Karol G was Vevo’s most-viewed artist for the second consecutive year in 2022, with 2.76 billion views. The video for Karol G’s single PROVENZA was also the music video platform’s most viewed video worldwide, with 547 million views in 2022. “Karol G is without a doubt one of the most powerful, creative and dynamic artists in the world.” 151 views, 4 likes, 0 loves, 0 comments, 1 shares, Facebook Watch Videos from Amerykańskie Przedszkole Niepubliczne: Bolesław i Karol to imiona, które 31K views, 408 likes, 78 loves, 242 comments, 200 shares, Facebook Watch Videos from Karol Kus Masz To W Lesie: Tabaka nie jedno ma imię..KONKURS I DO WYGRANIA 12 LITROWY KAZAN.Wystarczy Karol Kus Masz To W Lesie - Tabaka nie jedno ma imię..potrawa,używka i nie tylko People named Karol Nie Interere. Find your friends on Facebook. Log in or sign up for Facebook to connect with friends, family and people you know. Log In. or. Sign Up. . Jest to imię pochodzenia germańskiego. Wywodzi się je od wyrazu pospolitego starogermańskiego karl (charal, charel, carl) 'małżonek, mąż'. Swoją popularność, najpierw wśród panujących, a potem wśród różnych warstw społecznych, zawdzięcza cesarzowi Karolowi Wielkiemu (742-812), twórcy potęgi państwa frankońskiego i odnowicielowi cesarstwa na Zachodzie. Do krajów słowiańskich dostało się dość wcześnie i uległo przeobrażeniom językowym, podobnie jak wyrazy rodzime. Zdaniem slawistów, zapożyczone przez Słowian w IX/X w. stało się w językach słowiańskich źródłem wyrazu oznaczającego władcę: pol. król, cz. král, sch. kralj. Według niektórych przekazów miał je nosić jako imię chrześcijańskie Kazimierz Odnowiciel (+1054). W źródłach dotyczących ziem polskich pojawia się w 1208 r. (na Śląsku) i jak sie wydaje odnosi się do nie- -Polaków (Niemców). Z pewnością określają Niemca zapisy typu Karl (1490). W XVI w. jeszcze rzadkie w Polsce i doraźnie przyswajane jako Karzeł (tak Bielski nazywa ces. Karola V). Dziś używana forma Karol jest spolszczeniem łac. formy Carolus. Formy spieszczone tego imienia to Lolek, Lolo, Karlik. Odpowiedniki obcojęz.: łac. Carolus, ang. Charles, fr. Charles, hiszp. Carlos, niem. Karl, wł. Carlo. Około piętnastu świętych lub błogosławionych tego imienia pojawia się w wykazach hagiograficznych. Wielu też Karolów znajdujemy w oficjalnym wykazie tych, których procesy kanoniczne rozpoczęto w Rzymie lub dopiero co doprowadzono do szczęśliwego końca. Tu z tej sporej liczby przedstawimy dziewięciu, rozpoczynając od tego, którego kult od samego początku był zjawiskiem kontrowersyjnym, ale który wszedł do bogatej literatury hagiograficznej. Jest nim Karol Wielki. Urodził się w r. 742 jako syn Pepina Krótkiego i brat Karlomana. Gdy w r. 768 ojciec zmarł, otrzymał w Noyon sakrę, natomiast brat przyjął ją w Soisson. Tak to stali się władcami podzielonego dziedzictwa. Ale w r. 771 Karloman zmarł i wówczas, pomijając jego synów, Karol proklamował siebie jako jedynego panującego. Wkrótce potem Hadrian I, zagrożony przez Longobardów, zaapelował o pomoc. Karol, zajęty walką z Sasami, wysłał najpierw negocjatorów. W rok później ruszył do Italii i obległ Pawię. Potem, głosząc, że jest pielgrzymem, a nie żołnierzem, przybył do Rzymu. Tam to dokonał aktu o ogromnym znaczeniu: przyrzekł papiestwu trzy czwarte Italii. Po zdobyciu Pawii ogłosił się królem Longobardów, a ekskróla Dionizego wyekspediował do Korbei i powierzył pieczy tamtejszego opata. Ruszając do Saksonii, zabrał ze sobą zbiór kanoniczny Dionizego Mniejszego oraz gramatyka Piotra z Pizy, którego obrał za swego nauczyciela. W r. 777 Sasowie złożyli broń, a ich wodzowie przybyli do Paderborn, gdzie przyjęli chrzest. Nawrócenie miało odtąd stanowić gwarancję pokoju. Ignorując zasadę dobrowolności aktu wiary, ustanawiano zarazem, że Sas, który by nie chciał przyjąć chrztu, ponieść ma karę śmierci. W rok później wyprawa przeciw emirowi Kordoby zakończyła się niepowodzeniem. Pod Saragossą poniesiono porażkę, po niej zaś nastąpiła słynna klęska w wąwozie Roncevaux. Broń podnieśli także Sasowie, z Rzymu zaś nadchodziły wieści niepokojące. Karol ruszył najpierw na Wschód. Przeprowadził teraz kampanię, która zapewniła mu władanie po samą Łabę. Na Boże Narodzenie 780 r. był już pod Pawią. Stamtąd znów podążył do Rzymu. Ochrzczono wówczas małego Pepina, drugiego syna Karola, a papież wkrótce potem koronował go na króla Italii. Na skroń Ludwika, trzeciego z synów, włożono koronę królów Akwitanii. Podobne więzy Karol pragnął narzucić Bawarii. Tymczasem poselstwo z Bizancjum prosiło o rękę córki Karola Rotrudy dla Konstantyna VI. W tym też czasie w Parmie spotkał Karol anglosaksońskiego mnicha Alkuina. Wkrótce znów ruszył przeciw zrewoltowanym Sasom. Tym razem wojna toczyła się przez trzy lata i obfitowała w okrucieństwa. W r. 787 Karol przybył do Italii, gdzie niepokoiło go zwłaszcza stanowisko Benewentu. Nieco później trzy armie frankońskie dokonały aneksji Bawarii. Głową tamtejszego Kościoła został biskup Salzburga, zaufany Karola. Ale nowymi niepokojami napełniała sytuacja w Italii i zmiany w polityce bizantyńskiej. Należało przeciwstawić jej całą ligę, ale dzięki niej na półwyspie w bizantyńskich rękach pozostały już tylko niewielkie enklawy. Wśród tych wszystkich przedsięwzięć i trosk Karol nie zaniedbywał spraw kościelnych. W r. 789 sprecyzował program szerokiej reformy, w którym domagał się wizytacji klasztorów, modyfikacji lub unifikacji ksiąg i obrzędów religijnych, zaprowadzenia dysypliny wśród kleru. Czuł się także odpowiedzialny za czystość wiary. W lecie 794 r. zwołał do Frankfurtu zjazd biskupów, któremu przewodniczył. Był zarazem inicjatorem ogromnej aktywności intelektualnej, która zasłużyła sobie na nazwę Renesansu Karolińskiego. Miał ten ruch swych prekursorów: mnichów irlandzkich i bretońskich, reformatorów z czasów Pepina Krótkiego, mistrzów z Italii i Hiszpanii. Decydującego impulsu użyczył mu jednak władca, który do dzieła zdołał wprząc ludzi pokroju Alkuina, Paulina z Akwilei, Pawła Diakona, Teodulfa czy Dungala. Z czasem doszli do nich Angilbert, Einhard, Fredegiz. Wszyscy tworzyli szkoły lub gromadzili wokół siebie uczonych. W r. 799 Karol znów podążył do Paderborn. Jeszcze raz wypadło mu podjąć walkę z powstającymi Sasami. Wtedy właśnie dowiedział się o zamachu na Leona III, którego oskarżono o ciężkie wykroczenia. Papieża uwięziono, ale udało mu się zbiec i dotrzeć na dwór Karola. Otrzymawszy tam zbrojną eskortę, wrócił do Rzymu. Karol mógł tam przybyć dopiero w roku następnym. Wówczas to, 25 grudnia 800 r., papież koronował go na cesarza, przy czym posłużył się ceremoniałem bizantyńskim. W kilka lat później nastąpiło jeszcze jedno spotkanie Leona III z Karolem w Akwizgranie (805). Niemal nazajutrz po odjeździe papieża cesarz obwieścił poddanym swą wolę podziału państwa. Był to jednak testament, który niebawem okazał się bezużyteczny, bo drugi syn Karola zmarł w 810, a najstarszy, także Karol, w roku następnym. W trzy lata później cesarz nakazał koronować Ludwika. Sam zmarł w Akwizgranie 28 stycznia 814 r. i tam go też tego samego dnia złożono do grobu. W r. 1165 Fryderyk Barbarossa kazał odnaleźć jego śmiertelne szczątki i prznieść je do głównego ołtarza. Była to uroczysta elewacja, dokonana -za aprobatą papieża Paschazego-, ale wiemy, że Paschazy był nieszczęśliwym konkurentem Aleksandra III i że historia umieściła go na liście antypapieży. Ale należy lojalnie zaznaczyć, ze wtedy i później papieże zachowali milczenie, a milczenie oznaczało tolerancję, którą za milczące przyzwolenie uznały takie autorytety, jak Baroniusz i Benedykt XIV. Czczono tedy cesarza w wielu kościołach Belgii, Niemiec i Francji. Widać go przyozdobionego w aureolę na witrażach wielu gotyckich katedr. Liczne były także oficja brewiarzowe i wspomnienia w martyrologiach poświęcone jego pamięci. W Akwizgranie jego wspomnienie święcono z zastosowaniem wysokiego rytu liturgicznego. Potem te rozliczne objawy kultu zaczęły zanikać i szły w zapomnienie. Przyczyną tego były nie tyle okrucieństwa, których dokonał w czasie wojen, bo to tłumaczono obyczajami czasów; przede wszystkim wytykano cesarzowi jego życie prywatne: cztery żony i konkubiny. Nie lepiej działo się w najbliższym otoczeniu Karola, przy czym na mało przykładne życie córek przymykał oczy. Jego własny syn z nieprawego łoża, Drogon, który został biskupem Metzu, ufundował za duszę ojca wieczyste msze w katedrze. Metz zawsze też potem pozostał wierny temu zwyczajowi i konsekwentnie odmawiał uznania dla hagiograficznego wspomnienia z 28 stycznia. Wyrażał przeświadczenie ogólne: Karol jako monarcha, przewodzący moralności i prawom religijnym cesarstwa, był rzeczywiście Wielki; ale był zarazem grzesznikiem, który tolerował zło wśród najbliższych i w swoim dworskim otoczeniu. Karol Dobry (Bonus), książę Flandrii. Był synem św. Kanuta, króla Danii, oraz Adeli Flandryjskiej, trzeciej córki Roberta Frizona. Urodził się między r. 1082 a 1086, a wychowywał na dworze dziada, który znany był ze swej wysokiej kultury. Przez jakiś czas przebywał jako krzyżowiec w Ziemi Świętej. W r. 1111 został głównym doradcą małoletniego Baldwina VII, dziedzica Flandrii. Gdy w r. 1119 ten ostatni zmarł z ran, wyznaczono go na następcę. Miał za sobą możnych i biskupów, ale ścierać się musiał ze zwolennikami matki Baldwina, która dopiero co wyszła za Godfryda z Lowanium. Niebezpieczeństwa zdołał oddalić. Rządził ku zadowoleniu wielu, którzy cenili sobie pokój, jaki zapanował w kraju, oraz mądre decyzje księcia. Dzięki nim pomyślnie rozwijały sie handel i rolnictwo. W czasie wielkiego głodu z r. 1125 zasłynął ponadto jako obrońca ubogich i strażnik sprawiedliwości. W tym też mniej więcej czasie nie przyjął ofiarowanej mu korony jerozolimskiej i zrezygnował z kandydowania do tronu cesarskiego. Równocześnie wiele dobrego świadczył instytucjom kościelnym i charytatywnym. Z małżeństwa z Małgorzatą, hrabianką z Clermont, dziedzica się nie doczekał. 2 marca 1127 r. zamordowano go w kościele Św. Donacjana w Brugii. Sprawcami byli Erembaldowie, którzy nie potrafili udowodnić swego rycerskiego rodowodu, oraz Burchard, ukarany przez księcia za naruszenie pokoju. Lud spontanicznie uznał w nim nie tylko świętego. W jego oczach był także męczennikiem. Karol z Blois, książę Bretanii. Był synem Wita, hrabiego Blois, oraz Małgorzaty, córki króla Filipa Walezjusza. Urodził się w r. 1319 lub następnym. W r. 1337 poślubił Joannę, córkę Wita z Penthi-vre, który był bratem księcia Bretanii. W kontrakcie ślubnym zapewniono mu ewentualne nastepstwo na tronie władców Bretanii. Mimo oporów Jana, hrabiego na Montfort-l'Amaury, innego z pretendentów, zdobył go w r. 1341, ale z Janem walczyć musiał aż do śmierci. Po swej stronie miał króla Francji, Bretanię frankońską, arystokrację i kler. Za Janem tymczasem opowiadali się: Edward III, król Anglii, ludność mówiąca po bretońsku, mieszczaństwo oraz drobna szlachta. Walka toczyła się długo i ze zmiennym szczęściem. Stała się rozdziałem wojny stuletniej. Na uwagę zasługuje to, ze Karol nie pozwalał nigdy, aby jej ciężary obarczały ludność. W r. 1347, po upadku Calais, wpadł w ręce Anglików. Razem z dwoma synami uprowadzony został za Kanał. Walkami kierowała odtąd jego żona, on zaś doznał tej pociechy, że uczestniczyć mógł w uroczystościach po kanonizacji św. Iwona, o którą przedtem usilnie zabiegał. W niewoli przebyć musiał jednak dziesięć lat. Na prośbę Klemensa VI zwolniono go warunkowo w r. 1351, ale na skutek powikłań w układach z Anglią, na kontynent wrócił na stałe dopiero w r. 1356. W Anglii zostawił po sobie dobrą pamięć. Sam osiadł w Nantes, gdzie miał zbierać wielką sumę na przyobiecany okup. W całości zebrać jej już nie zdołał. Padł na polu walki w dniu 29 września 1364 r. Współcześni i potomni widzieli w nim męża Bożego, stworzonego może raczej na mnicha, niż księcia i żołnierza. Dla wielu wydawał się drugim św. Ludwikiem. Po klęsce i śmierci otoczył go bezzwłocznie kult wiernych. Potem kult ten podtrzymywali franciszkanie, których był protektorem, dobroczyńcą i tercjarzem. Protestowali jednak dawni polityczni wrogowie Karola. W r. 1370 podjęto formalne starania o kanonizację. Nie dokończono ich z powodu wyjazdu Grzegorza XI z Awinionu i następującej po nim schizmy zachodniej. Kult, jako trwający od niepamiętnych czasów, zaaprobowano dopiero w r. 1905. Wspomnienie obchodzi się w dniu 20 czerwca. Karol Boromeusz. Urodził się 3 października 1538 r. na zamku Arona (nad Lago Maggiore) jako syn Gilberta i Małgorzaty Medici, arystokratów mediolańskich. Z rodzicielskiego domu wyszedł z solidną formacją chrześcijańską i wyraźnymi oznakami powołania duchownego. Studia, które odbył w Pawii, uwieńczył w roku 1559 doktoratem obojga praw. Wkrótce potem jego wuj, obrany dopiero co papieżem jako Pius IV, wezwał go do Rzymu. W styczniu roku następnego Karol był już kardynałem, a 8 lutego tegoż roku papież powierzył mu administrację w arcybiskupstwie mediolańskim. Według Seppelta to -czym się wykazać może pontyfikat Piusa IV, a głównie prace nad reformą, było przede wszystkim dziełem jego siostrzeńca, który jako kardynał, prowadząc właściwie wszelkie sprawy, okazał swoje nadzwyczajne zdolności-. Zasługi Karola, który skrupulatnie i gorliwie wypełniał życzenia papieskie, uwidoczniły się szczególnie w doprowadzeniu obrad soboru trydenckiego do szczęśliwego końca. Nastąpiło to w grudniu 1563 r. Nieco wcześniej, w jesieni roku poprzedniego, zmarł nagle Fryderyk, starszy brat Karola. To niespodziewane, wstrząsające wydarzenie stało się wyraźnym przełomem w duchowej biografii naszego świętego. Nigdy nie wiódł życia lekkomyślnego, a tym mniej rozwiązłego, teraz jednakże, zrezygnowawszy z wszelkiej kariery świeckiej, którą po śmierci brata proponowali rodzice - podjął życie pełne ascezy. Odprawił ignacjańskie rekolekcje i wkrótce przyjął święcenia kapłańskie i sakrę biskupią. Otrzymawszy w kilka miesięcy później nominację na arcybiskupa Mediolanu, żywo poczuł się odpowiedzialnym za powierzoną mu owczarnię i zabrał sie do reformowania w niej życia kościelnego oraz obyczajów w duchu wskazań soborowych. Na razie kierował diecezją z Rzymu, ale uzyskawszy pozwolenie papieskie, w jesieni 1565 r. udał się do Mediolanu i przeprowadził tam synod prowincji kościelnej. Wrócił następnie do stolicy chrześcijaństwa, by zaopatrzyć ostatnimi sakramentami Piusa IV i zamknąć mu oczy. Od Piusa V otrzymał pozwolenie na stały pobyt w Mediolanie. Rozpoczął w ten sposób nowy, trzeci okres swego życia, wypełniony po brzegi wytężoną działalnością pasterską. Trudno opisywać ją w szczegółach. Wystarczy może powiedzieć, że przeprowadził 13 synodów diecezjalnych oraz 5 prowincjonalnych; odbył niezliczoną ilość wizytacji pasterskich, w tym wizytacje w dalekich górskich parafiach, także w szwajcarskim kantonie Ticino (Tessyn), który podówczas należał do jego diecezji; wydał bardzo wiele instrukcji duszpasterskich, otworzył liczne zakłady nauczania i hospicja studenckie, by wspomnieć tylko Collegio Borromeo w Pawii, Collegio dei Nobili w Mediolanie oraz jedno z najznakomitszych jego dzieł, czyli seminarium duchowne w tym mieście; do Mediolanu sprowadził rodziny zakonne i współdziałał w zakładaniu ich placówek. Ten niestrudzony reformator, który zdaniem posła weneckiego Soranzo swą działalnością przysłużył się Kościołowi więcej aniżeli wszystkie uchwały soboru trydenckiego - równocześnie z bezprzykładną gorliwością głosił kazania, przewodniczył nabożeństwom przebłagalnym i procesjom pokutnym, wiele razy sam pielgrzymował do różnych sanktuariów włoskich. Ale serca szerokich warstw pozyskał sobie przede wszystkim niestrudzoną dobroczynnością, która szczególnie jasno zabłysła w czasie zarazy w r. 1576. Mimo to nie zabrakło mu przeciwników. W r. 1569 emisariusz chylącego się ku upadkowi (i niebawem zniesionego) zakonu humiliantów strzelił do niego, gdy modlił się w swym prywatnym oratorium. Później wystąpił przeciw Karolowi hiszpański namiestnik Mediolanu, który gotów był walczyć o usunięcie go ze stolicy arcybiskupiej. Wzięty w obronę przez papieża, Boromeusz trudził się na niej do końca, troszcząc się równocześnie o wiele spraw ogólnokościelnych, o których tu już pisać nie możemy. Zmarł 3 listopada 1584 r., zostawiając po sobie niezliczone ślady swej gorliwości: obfitą korespondencję, dotąd nie zebraną i zaledwie w małej części opublikowaną, oraz liczne traktaciki, pouczenia i instrukcje, zwłaszcza Acta Ecclesiae Mediolanensis (1582), które wywarły ogromny wpływ na reformę życia kościelnego w wielu diecezjach całego katolickiego świata (ich wydanie krytyczne sporządził w latach 1890-1896 Achilles Ratti, późniejszy papież Pius XI). Kanonizował Karola Paweł V (1610). Jego pamiątkę od początku obchodzono 4 listopada. Dodajmy na zakończenie, iż patronat świętego przyjęło do swej nazwy wiele żeńskich zgromadzeń zakonnych, znane u nas Siostry Miłosierdzia św. Karola Boromeusza. Karol Garnier. Urodził się w Paryżu 25 marca 1606 r. Nauki pobierał w kolegium Clermont. Do jezuickiego nowicjatu wstąpił w r. 1624. Potem nauczał w kolegium, z którego wyszedł, a także w Eu, gdzie za prefekta miał o. de Brébeuf, dopiero co usuniętego przez Anglików z Québecu. Pod jego to zapewne wpływem prosił przełożonych o skierowanie na misje. Wkrótce po święceniach razem z ojcami Izaakiem Jogues i Chatelain wsiadł na statek w Dieppe. Od wylądowania w -Nowej Francji- nie upłynęło wiele czasu, gdy stał się w kraju Huronów świadkiem okrutnego kanibalizmu. Początkowo poświęcał się ratowaniu dotkniętych epidemią. Zaznajomiwszy się dobrze z miejscowymi dialektami, wywierał wpływ niemały. W r. 1640 wysłano go jednak w inne strony. Pracował na kilku stacjach misyjnych, a gdy w r. 1648 zamordowano ojców de Brébeuf i Lalemand, znajdował się w rezydencji Św. Jana. Niebawem przestrzeżono go, że stacji grozi podobne niebezpieczeństwo. Rzeczywiście, Irokezi napadli na nią 7 grudnia tego samego roku. Wpadł wówczas do kaplicy, aby kilka słów skierować do neofitów, potem zabrał się do pośpiesznego udzielania chrztu św. W czasie tej czynności padł przeszyty strzałą. Gdy podniósł się, aby kontynuować kapłańską posługę, jakiś Irokez rozpłatał mu głowę tomahawkiem. Pius XI kanonizował Karola z innymi w r. 1930. Karol z Sezze urodził się 22 października 1613 r. w Sezze (Setia), w Lacjum. Ze szkoły wiele nie wyniósł, ledwo nauczył sie pisać. W r. 1635 wstąpił do franciszkanów. Był u nich bratem laikiem. Budował wszystkich cnotami chrześcijańskimi. Wcześnie posiadł dar kontemplacji. Cieszył się również innymi nadzwyczajnymi darami mistycznymi. Doznawał wizji i objawień. Podziwiali go wybitni teolodzy, z którymi prowadził rozmowy, posługując się terminami jak najbardziej precyzyjnymi. Sam Klemens IX chętnie uciekał się do jego rad i oświeceń. Karol zmarł w Rzymie 6 stycznia 1670 r. Leon XIII beatyfikował go w r. 1882, a Jan XXIII kanonizował w r. 1959. Karol pozostawił po sobie wiele pism. Niektóre dotąd są w rękopisach. Kilkakrotnie wydawano natomiast Trattato delle tre vie della meditazione e stati della santa contemplazione; Canti Spirituali; Camino interno dell'anima oraz Settenari Sacri. Karol Józef Eugeniusz de Mazenod, biskup Marsylii. Urodził się 1 sierpnia 1782 w Aix-en-Provence. Tam też uczęszczał do kolegium Bourbon. W kwietniu 1791 r. zawieziono go do Nicei, dokąd przed rewolucją schronił się jego ojciec. Z rodziną wyjechał następnie do Turynu i Wenecji. Gdy wojska francuskie zajęły północną Italię, znalazł się w Neapolu, potem w Palermo. W r. 1802 wrócił do Francji. W sześć lat później wstąpił do seminarium Św. Sulpicjusza, w którym spotkał wielu przyszłych biskupów. Święcenia otrzymał w r. 1811 z rąk biskupa Amiens, który był jego krewnym. W Aix poświęcił się teraz pracy dla najbiedniejszych, zwłaszcza więźniów i jeńców. W r. 1814 nabawił się tyfusu i ledwo uszedł z życiem. Wtedy to właśnie powziął myśl założenia zgromadzenia poświęcającego się kaznodziejstwu ludowemu. W r. 1816 wraz z ks. Tempier, wikarym z Arles, założył stowarzyszenie misjonarzy prowansalskich, które wkrótce potem przeobraziło się w Zgromadzenie Oblatów Marii Niepokalanej (OMI). Rzymską aprobatę otrzymało ono w r. 1826. Karol tymczasem pracował niestrudzenie, głosząc kazania w Paryżu, Marsylii, Aix, po miasteczkach i wsiach, a wszędzie gromadził tłumy słuchaczy. Świetnie rozwijało się też założone przezeń zgromadzenie, które jeszcze za jego życia dało Kościołowi siedmiu biskupów, w tym kardynała Guiberta, arcybiskupa Paryża. Już w r. 1823 Leon XII chciał go mianować biskupem Châlons-sur-Marne, ale sprzeciwił sie temu Karol Fortunat de Mazenod, arcybiskup Marsylii, jego krewny, który chciał w nim mieć swego koadiutora. Sakrę otrzymał w r. 1832, a w pięć lat później, gdy wuj ustąpił, objął po nim stolicę marsylską. Odtąd gorliwie poświęcał się przede wszystkim swej diecezji. Utworzył w niej 22 nowe parafie, zbudował 33 nowe kościoły, w tym bazylikę Notre-Dame-de la Garde, przeprowadził wiele wizytacji, zreorganizował seminarium duchowne, rozwinął katechizację, w tym katechizację prowadzoną przez świeckich, otoczył opieką emigrantów. Nade wszystko był ojcem ubogich i chorych. Zmarł 20 maja 1861 r. Beatyfikował go w r. 1975 Paweł VI. Karol Lwanga i towarzysze, męczennicy z Ugandy. Kanonizowani zostali w czasie trzeciej sesji soboru watykańskiego II (1964). Do kalendarza liturgicznego (1969) wpisano ich jako świętych, którzy reprezentują młode chrześcijaństwo afrykańskie, a także jako tych, którzy w niedawnych czasach tak bardzo przypominają heroizm pierwszych wieków. Jako takich uczcił ich pielgrzymką do miejsc męczeństwa papież Paweł VI (1969). - Do Ugandy chrześcijaństwo dotarło przed stu laty, kiedy otwarła sie ona również dla islamu. Misjonarze anglikańscy, wezwani przez słynnego podróżnika Stanleya, przybyli do Ugandy w r. 1877. W dwa lata później zjawili sie dwaj Ojcowie Biali, którzy rychło pozyskali sobie uznanie i posłuch na dworze króla. Ponieważ jednak król, nie chcąc rezygnować z wielożeństwa, wybrał islam, misjonarze musieli w r. 1882 opuścić kraj i pozostawić w nim gromadkę gorliwych neofitów. Osiadłszy w pobliżu granic kraju, robili teraz wszystko, by wspierać tę opuszczoną z konieczności owczarnię. Gdy w r. 1884 zmarł król Mtera, a na tron wstąpił jego syn, Mwanga, zdawało się, iż znów swobodnie będą mogli ewangelizować mieszkańców Ugandy. Ale nadzieja spokojnej pracy i tym razem okazała sie płonna, a kaprysy króla zmienne i okrutne. W kilka miesięcy później zaczęło się krwawe prześladowanie; jego ofiarą padli zarówno anglikanie z biskupem Hanningtonem na czele (40 osób), jak i neofici katoliccy: dworzanie i ludzie cieszący się powszechnym uznaniem (np. minister króla, Józef Mukasa Ballikuddembe, oraz człowiek wielkiej dobroci, Maciej Murumba). W ślad za nimi poszedł Karol Lwanga. Ochrzczony 15 listopada 1885 r., wnet promieniować zaczął pełnią chrześcijaństwa. Neofici z Ugandy byli wówczas oddanymi katechistami, gorliwymi krzewicielami przyjętej niedawno wiary. Ale Karol miał po temu szczególne możliwości: był przełożonym paziów królewskich. Grupa ugandyjskich bohaterów wiary liczy 22 osoby, które poniosły śmierć męczeńską między 26 maja 1886 a 27 stycznia 1887 r. Karola Lwanga zginął 3 czerwca 1886 r. w Rubaga razem z dwunastoma innymi; ten też właśnie dzień jako dies natalis wyznaczony został na wspomnienie wszystkich tych męczenników. Beatyfikował ich w r. 1920 Benedykt XV, natomiast Pius XI (1934) ogłosił Karola Lwangę patronem młodzieży afrykańskiej. Kanonizował ich Paweł VI w 1964 roku. Do nowego kalendarza liturgicznego (1969) wpisano ich jako przedstawicieli chrześcijaństwa afrykańskiego. Karol od św. Andrzeja. Jan Andrzej Houben urodził sie 11 grudnia 1821 r. w Munstergeleen, w holenderskiej Limburgii. O kapłaństwie marzył od młodości. Gdy odbywając służbę wojskową w Bergen op Zoom posłyszał o pasjonistach, zdecydował się wstąpić w ich szeregi. Habit wręczał mu św. Dominik Barberi. Wtedy otrzymał zakonne imię, pod którym przeszedł do historii kościelnej. W r. 1851 wyjechał z innymi do Anglii. Pasjoniści otworzyli tam właśnie trzy placówki. W sześć lat później przeniesiono go na Mount Argus pod Dublinem. Znany był odtąd jako Father Charles of Mount Argus. Na ambonę wstępował dość rzadko, bo angielskiego zbyt dobrze nie znał. Ceniono go natomiast jako wytrawnego kierownika sumień. Przede wszystkim był wielkim mężem modlitwy. Długo chorował, mimo to nie stronił od umartwień. Zmarł 5 stycznia 1893 r. Lud Dublina i okolic bez wahania otoczył go czcią należną świętym. Beatyfikacji dokonał w r. 1988 Jan Paweł II. Karol może obchodzić swoje imieniny w dniach: 6 stycznia 28 stycznia 2 marca 16 marca 20 maja 4 czerwca 10 września 4 listopada 18 listopada Patroni Karola Karol Boromeusz Włoski kardynał, arcybiskup Mediolanu, tercjarz franciszkański i święty kościoła katolickiego. Urodził się na zamku w Aronie, był trzecim spośród sześciorga dzieci Gilberta Boromeo i Małgorzaty Medici. Jego rodzina była jednym z najważniejszych rodów arystokratycznych Lombardii. W wieku 7 lat otrzymał od biskupa Lodi klerycką suknię i w ten sposób został przeznaczony do stanu duchownego. Dwa lata później zmarła matka Karola i żeby zapewnić chłopcu odpowiednie warunki na przyszłość, mianowano go opatem w rodzinnej miejscowości w wieku 12 lat. Karol jednak ubłagał ojca, aby dochody z opactwa zostały przeznaczone na ludzi ubogich. Po skończeniu studiów w domu wyjechał do Pawii i tam zdobył doktorat z prawa cywilnego i kościelnego. Jednocześnie na papieża został wybrany jego wuj, który przyjął imię Pius IV. Karol trafił do Rzymu, został protonotariuszem apostolskim i referentem w sygnaturze. Rok później został kardynałem i arcybiskupem Mediolanu, ale święcenia kapłańskie przyjął dopiero po dwóch latach. W kolejnych latach zdobywał też kolejne tytuły, kardynała-protektora Portugalii. Choć dzięki temu otrzymywał ogromne sumy pieniędzy, nie zachowywał ich dla siebie. Wolał przeznaczyć je cele kościelne i charytatywne, a sam żył ubogo niczym mnich. Po wyborze nowego papieża, Piusa V, Karol musiał opuścić Rzym. Zrobił to z wielką przyjemnością, otworzył kilka seminariów, zakładał też bractwa dla świeckich ludzi. Ufundował również budowę kilku przytułków, niósł bez wahania pomoc podczas zarazy, a cierpiącym oddał wszystko, co posiadał, nawet swoje łóżko. Zmarł na febrę, na którą zachorował podczas podróży na rekolekcje do sanktuarium maryjnego w Varallo. Wspomnienie liturgiczne św. Karola Boromeusza jest obchodzone w kościele katolickim 4 listopada, lokalnie 3 listopada. Jest patronem zakonu Boromeuszek, diecezji w Lugano oraz Bazylei, a także uniwersytetu w Salzburgu. Ponadto patronuje on duszpasterzom, bibliotekarzom, proboszczom, profesorom seminariów i instytutom wiedzy katechetycznej. Karol Lwanga Afrykański wódz plemienia Nagweya, chrześcijański męczennik, święty kościoła katolickiego, ewangelickiego oraz prawosławnego. Był przełożonym paziów króla Mwangi, który zasłynął z niezwykle krwawego prześladowania chrześcijan. Po pewnym czasie ofiarami prześladowania stali się również dworzanie króla. Karol Lwanga, wraz z 13 towarzyszami, został spalony na stosie. Zasłynął z tego, że zachęcał pozostałych do wytrwania w męczeństwie i poniósł śmierć z uśmiechem na ustach. Wspomnienie liturgiczne św. Karola jest obchodzone w dzień dies natalis, czyli 3 czerwca. Jest on patronem młodzieży i akcji katolickiej w Afryce. Znaczenie imienia Karol Karol to imię wywodzące się ze starogermańskiego słowa charal, carl, które oznacza: mężczyzna, mąż. Może też pochodzić ze Skandynawii i w tym przypadku jest tłumaczone jako: chłop, prosty człowiek. Mężczyzna o tym imieniu jest urodzonym naukowcem, biznesmenem, inżynierem, rzemieślnikiem, budowniczym. Karol musi mieć jasno i konkretnie wytyczony cel. Nic mu nie przeszkodzi, kiedy już coś sobie postanowi. Nie znosi ludzkich słabości, a próby wzbudzania w nim litości czy współczucia z pewnością nie przyniosą oczekiwanego rezultatu. Jest egocentrykiem, cechuje go subiektywizm – jednocześnie jest w stanie wszystko poświęcić dla idei. Może tak zapanować nad swoimi reakcjami, aby nie pokazywać swoich uczuć. Jaki jest Karol? Karol nie lubi i nie chce błyszczeć w swoim towarzystwie, jest osobą nie do końca komunikatywną. Nie zależy mu na tym, by przyciągać uwagę kobiet. T osoba powściągliwa, która nie uzewnętrznia swoich uczuć, jednak skrywa w sobie duże pokłady wrażliwości oraz czułości. Miłość traktuje jako przestrzeń – zarówno do walki, jak i zaspokojenia swoich potrzeb. Potrafi być wobec kobiet zdobywcą, ale tylko wtedy, gdy w nawiązaniu relacji zauważy korzyści. Potrafi więc porzucić w dowolnym momencie. Partnerka Karola musi być odważna i cierpliwa, ponieważ życie z nim może nie być proste. Karol uważa, że jego najlepszym przyjacielem jest on sam. Z zasady nie nawiązuje trwałych relacji z innymi. Nie potrzebuje przyjaciół, on potrzebuje wrogów. Dzięki temu będzie mógł realizować się w nieustannej walce i planować kolejne taktyki. Nie umie postawić się na miejscu drugiej osoby, nie cierpi kombinatorstwa. Potrafi mimo wszystko zaangażować się w sprawy szlachetne, jednak robi to niezwykle rzadko, ponieważ dla niego liczą się głównie własne korzyści. Karol to pracownik przebojowy, nic nie jest w stanie go zatrzymać. Zawsze musi mieć wytyczony cel, pracę traktuje jako szansę na popisanie się. Ma dużo energii, intuicję i dar planowania, dlatego jest wręcz urodzonym kierownikiem. Nigdy nie osiada na laurach, zawsze stara się iść do przodu. Wybiera zawód tak, by towarzyszyła mu nieustanna walka, uwielbia wyścig szczurów. Imieniny Karola możemy świętować aż dziewięć razy w roku. Najpopularniejszą datą imienin Karola jest jednak 4 czerwca. Poznaj życzenia imieninowe dla Karola, sprawdź, co znaczy to imię i dowiedz się, jakie cechy ma osoba, która je nosi. Dowiedz się, kiedy Karol obchodzi imieniny, co oznacza to imię i skąd pochodzi. Sprawdź także, jakimi cechami charakteryzuje się mężczyzna o imieniu Karol i kto jest jego patronem. Przeczytaj także najpiękniejsze życzenia imieninowe dla Karola i wyślij mu je w dniu jego Karola – kiedy obchodzimy?Imieniny Karola wypadają aż dziewięć razy w roku. Możemy je świętować 6 stycznia, 28 stycznia, 2 marca, 16 marca, 20 maja, 4 czerwca, 10 września, 4 listopada, 18 listopada. Mężczyźni o imieniu Karol najczęściej świętują jednak 4 czerwca. Koniecznie zapisz sobie tę datę, jeśli wśród znajomych masz kogoś o imieniu Karol, i nie zapomnij złożyć solenizantowi życzeń i pochodzenie imienia KarolImię Karol wywodzi się z języka frankijskiego i oznacza „człowieka mężnego”. Imię to nadawano królom z plemienia jest Karol? Charakterystyka osoby o imieniu KarolKarol jest mężczyzną niezwykle silnym, zaradnym, pewnym siebie i inteligentnym. Cechuje go poczucie humoru, które pozwala mu rozładować napięcie w każdej sytuacji, a także ogromny dystans do siebie i świata. Jest także bardzo pomysłową osobą – nie sposób się z nim nudzić, a znajomi uważają go za duszę towarzystwa i chętnie zapraszają na wspólne wyjazdy czy ma szerokie zainteresowania, o których potrafi opowiadać z pasją, dlatego jest doskonałym partnerem do rozmowy. Można spędzić długie godziny, słuchając jego opowieści i nie wiedzieć nawet kiedy zleciało kilka godzin. Karol bywa także uparty i czasem trudno przekonać go, że nie ma racji. Dopiero kiedy ochłonie i sam dojdzie do takiego wniosku, jest w stanie przeprosić i zwrócić honor drugiej stronie o imieniu Karol jest bardzo kulturalny i może pochwalić się wrodzoną kindersztubą, co szczególnie ujmuje kobiety. Dzięki temu oraz swojemu wyjątkowemu urokowi osobistemu Karol nie narzeka na brak powodzenia u przedstawicielek płci przeciwnej. Nie jest jednak kobieciarzem. Wybranki swego serca szuka długo i z wrodzoną dokładnością. Nie jest kochliwy, ale jeśli już się zakocha, to pozostanie wierny na zawsze i zrobi wszystko, by przychylić nieba ukochanej osobie. Skrycie marzy o założeniu szczęśliwej rodziny i posiadaniu gromadki dzieci. Na żonę wybierze kobietę, która ma w życiu podobne ma też analityczny umysł, dzięki czemu szybko potrafi przeanalizować daną sytuację, wyciągnąć z niej wnioski i podjąć właściwą dla siebie decyzję, nawet pod presją czasu. To czyni go doskonałym pracownikiem, który sprawdza się zwłaszcza na stanowiskach kierowniczych, ale także jako informatyk, architekt czy urzędnik. Karol świetnie odnajdzie się także jako szef własnego biznesu – doskonale dogaduje się bowiem z ludźmi i ma do nich dobrą KarolaPatronem mężczyzn o imieniu Karol jest święty Karol Boromeusz, który urodził się 3 października 1538 roku w bogatej i wpływowej rodzinie włoskich arystokratów. Jego rodzice byli bardzo wierzący, a przykazania wiary chrześcijańskiej wpajali swoim dzieciom od najmłodszych lat. Nic więc dziwnego, że Karol już jako dziecko marzył o tym, by wstąpić do zakonu i służyć Bogu i ludziom. Szatę klerycką otrzymał już w wieku 7 lat od biskupa Lodi, na znak, że jego przyszłość związana będzie z Karola zadbali też o gruntowną edukację syna. Karol najpierw pilnie uczył się w domu, a następnie wyjechał na studia do Pawii, gdzie obronił dwa doktoraty – jeden z prawa cywilnego, drugi – z prawa kościelnego. W czasie, gdy Karol kończył studia, jego wuj ze strony matki zasiadł na tronie papieskim i przyjął imię Pius IV. Natychmiast też polecił ściągnąć Karola do Rzymu. Karol początkowo opierał się temu, nie chciał bowiem, by jego ścieżka duchowa opierała się na znajomościach i koneksjach. Finalnie jednak zgodził się przyjąć propozycję wuja i objął stanowisko arcybiskupa Mediolanu. W tej roli sprawdzał się doskonale. Dzięki swojemu uporowi i mądrości oraz gruntownemu wykształceniu był w stanie przeprowadzić swoją diecezję przez trudny dla Kościoła czas i wcielić w życie postanowienia soboru właśnie jemu zawdzięczamy rzymskokatolicki katechizm, sprowadzenie jezuitów do Fryburga i założenie kolegium szwajcarskiego, w którym kształcili się przyszli księża. Ze swojego majątku ufundował też wiele szkół, klasztorów i – odpowiedniki imienia w innych językachImię Karol jest także bardzo popularne poza granicami naszego kraju. Jego odpowiedniki w językach obcych to między innymi: angielski – Carl, Charles, Charlie, bułgarski – Karl czeski – Karel duński – Carl, Karl fiński – Kaarlo, Kaarle francuski – Charles, Karl grecki – Karlos hiszpański – Carlos, Carles islandzki – Karl litewski – Karolis łaciński – Carolus łotewski – Karlis niemiecki – Karl norweski – Karl portugalski – Carlos rosyjski – Карл (Karl) rumuński – Carol, Cärle słoweński – Karlo ukraiński – Карл (Karl) węgierski – Károly włoski – Carlo Przeczytaj także: Mężczyźni o tych imionach owijają sobie kobiety wokół palca. Wszyscy stosują tę samą sztuczkę Zdrobnienia imienia KarolImię Karol jest bardzo popularne w Polsce, nic więc dziwnego, że ma wiele zdrobnień. Najpopularniejsze spieszczenia imienia Karol to: Kajek, Kajet, Kajko, Kajo, Kajoj, Kajtek, Karl, Karli, Karliczek, Karlik, Karlito, Karlo, Karlos, Karlosek, Karlosito, Karlosiu, Karluk, Karlus, Karoleczek, Karolek, Karoles, Karoluniek, Karolus, Karoluś, Karus, Karuś, Lol, Lolcio, Loleczek, Lolek, Lolo, Lolus, Loluś, Lorak, Rolciu, również: Mężczyźni o tych imionach mają narcystyczne skłonności. Są próżni i zapatrzeni w siebie Życzenia imieninowe dla KarolaNie zapomnij złożyć życzeń Karolowi w dniu jego imienin, czyli 4 czerwca. Poniżej znajdziesz kilka propozycji wierszowanych życzeń imieninowych, które będą idealne do wysłania smsem lub wpisania na kartkę, którą dołączysz do dniu imienin przyjmij, proszę,szczerych życzeń pełne koszeW dobrym banku - sum bajecznychdzieci zdrowych, ślicznych, urody - wciąż w rozkwicie…***My życzymy Tobie szczerze:szczęścia w całej Twej karierze!Oprócz tego dużo zdrowia,radości i wszelkiej pomyślności.***Dużo szczęścia i radości,które niechaj zawsze gości,w dobrym sercu, jasnej duszy,i niech wszystkie żale także: Życzenia urodzinowe: śmieszne SMS i poważne wierszyki na urodziny Zobacz także, kiedy wypadają: imieniny Kamila imieniny Kazimierza imieniny Konrada W 1981 roku miliony ludzi na całym świecie śledziły ślub księcia Karola i Diany Spencer. Ceremonia, która wydawała się być bajkowym spełnieniem marzeń młodziutkiej Lady Di w rzeczywistości była dla niej smutnym dniem. Już wtedy najstarszy syn królowej Elżbiety II był zakochany w swojej wieloletniej przyjaciółce, Camilli Parker-Bowles. Czemu więc to nie z nią się ożenił? Czy ich związek miał wówczas jakąś przyszłość? Ta miłość rodziła się w cieniu skandalu… Oto przejmująca historia związku Karola i Camilli! Jak książę Karol poznał Camillę? Lato 1971 roku. 22-letni książę Karol poznaje 24-letnią Camillę Rosemary Shand. Do dziś mówi się, że para poznała się na meczu polo w Windsorze, ale według autoryzowanej biografii księcia w rzeczywistości prezentacji tej dwójki dokonała ich wspólna przyjaciółka Lucia Santa Cruz, córka chilijskiego ambasadora w Wielkiej Brytanii. Szybko okazało się, że książę Karol i Camilla Shand mają ze sobą wiele wspólnego. Książę cenił jej poczucie humoru i zamiłowanie do koni i polowanie, czyli natury, która zajmuje do dziś ważne miejsce w jego sercu. Zobacz: Miłość w cieniu skandalu... Oto skomplikowana historia relacji księcia Karola i księżnej Camilli Połączył ich romans, a książę chętnie spędzał z nową ukochaną czas. Choć nikt nie brał ich związku na poważnie, zakochani wymieniali między sobą miłosne notatki, a noce spędzali na długich rozmowach. Ostatecznie jednak książę Karol nie oświadczył się ukochanej, a dziesięć lat od spotkania z Camillą stanął na ślubnym kobiercu u boku Diany Spencer. Dlaczego? Okazuje się, że powodów jest kilka. Fot. Anwar Hussein/WireImage Dlaczego książę Karol poślubił Dianę, a nie Camillę? Za najważniejszy uznaje się, że Camilla nie była po prostu odpowiednią kandydatką na przyszłą królową. Zarówno Brytyjczycy, jak i królewski dwór traktował ją jak przyjaciółkę księcia, a nie potencjalną kandydatkę na żonę. Gdy sam książę zaczął sygnalizować, że Camilla zawładnęła jego sercem, początkowo nie brano go na poważnie. Camilla nie miała bowiem wówczas dobrej opinii. W ówczesnych czasach królewski protokół odgrywał istotną rolę i przyszła panna młoda musiała spełnić przede wszystkim dwa warunki - być dziewicą i mieć nieposzlakowaną opinię. Camilla nie spełniała ani jednego ani drugiego warunku. Kontynuując znajomość z księciem spotykała się z Andrew Parkerem Bowlesem, który nie stronił od romansów. W kuluarach mówiło się, że „oboje są siebie warci”, bowiem wzajemnie się zdradzali. Był nawet moment, kiedy Camilla romansowała z Karolem, a Andrew Parker Bowles z... księżniczką Anną. Zobacz też: Rodzina królewska w czasach II wojny światowej. Dzisiejsza królowa Elżbieta II była... mechanikiem Rodzina królewska nie przepadała za Camillą Camilla Shand choć świetnie odnajdywała się w arystokratycznym towarzystwie, to potrafiła rzucać niewybredne żarty i była „głośna” - tak opisują ją biografowie, co nie do końca pasowało do wizerunku przyszłej królowej. Brak dobrej opinii nie byłby jednak tak ważnym elementem dla samego społeczeństwa, gdyby nie fakt, że rodzina królewska również za nią nie przepadała. Lord Mountbatten, wieloletni przyjaciel księcia Karola (ale i księcia Filipa - był dla niego prawie jak ojciec - przyp. red.) doradzał młodemu księciu, by czerpał z uroków życia, ale za żonę wziął sobie młodą i niewinną kobietę, a nie Camillę. Oczywiście lord miał na myśli swoją wnuczkę Amandę Knatchball. Zobacz: Nie tylko Diana i Camilla. Oto wszystkie kobiety księcia Karola Z drugiej strony książę ulegał naciskom ukochanej przez niego Królowej Matki. Jej zdanie było dla niego bardzo ważne, a że nie aprobowała jego związku z Camillą, z czasem Karol sam zaczął się zastanawiać nad istotą jego relacji z przyjaciółką. Królowa Matka zawsze służyła mu radą, książę mógł na nią liczyć w trudnych chwilach i poniekąd to właśnie ona zastępowała mu matkę. Nic dziwnego, że gdy zaproponowała, by zwrócił uwagę na jedną z wnuczek bliskiej przyjaciółki i damy dworu, lady Ruth Fermoy, książę posłusznie wykonał jej polecenie. Dziś już wiemy, że jej taktyka zadziałała - w końcu Karol umawiał się swego czasu z Lady Sarah Spencer, siostrą Diany. Dopiero później zainteresował się samą Dianą. Fot. Tim Graham Photo Library via Getty Images, Bettmann / Contributor/Getty Images Znaczenie miały tu też działania podjęte przez Windsorów. By rozdzielić kochanków księcia Karola wysłano za granicę w celach wojskowych. Jak pisze Robert Lacey, sam książę nie poprosił wówczas Camilli, by na niego zaczekała, a że o jej serce walczył wówczas również Andrew Parker Bowles, gdy Karol wrócił do kraju, Camilla była już po ślubie. Inne źródła podają jednak, że sama Camilla nie chciała wtedy poślubić Karola, ponieważ łączyła ją zażyła więź z Parkerem Bowlesem i chciała dać jej szansę. Zobacz: To nie był szczęśliwy związek. Tak wyglądało pierwsze małżeństwo Camilli Parker-Bowles Warto też dodać, że ojciec Camilli chciał, by związała się ze swym wieloletnim partnerem, a nie z księciem, który był niezdecydowany. By przyspieszyć bieg zdarzeń sam... opublikował zaręczyny Camilli z Andrew Parkerem Bowlesem w The Times. W niektórych biografiach pojawia się jednak też adnotacja, że sam książę podjął decyzję, że jest za młody, by się żenić i przynajmniej do ukończenia 30. roku życia nie zamierza o tym myśleć. Fot. TIM GRAHAM/Getty Images) W każdej teorii jest ziarenko prawdy i każda z nich ma swoje uzasadnienie. Jedno jest jednak pewne - prawdziwa miłość zwyciężyła, szkoda tylko, że takim kosztem. Książę Karol i księżna Camilla od 2005 roku tworzą zgrane i szczęśliwe małżeństwo, a sam następca tronu nigdy nie mówi o Camilli inaczej jak „moja ukochana żona”. Czytaj również: Wielka Brytania. Książę Harry niezadowolony z decyzji królowej Elżbiety II Fot. Chris Jackson/Getty Images) Fot. Central Press/Getty Images)

karol to nie imie