W świetle ustawy "trzynastki" nie otrzyma też pracownik, który stawił się do pracy lub przebywał w niej w stanie nietrzeźwości i osoba zwolniona dyscyplinarnie. "Trzynastki" nie traci natomiast osoba odchodząca na emeryturę, nawet jeśli nie przepracuje wymaganych sześciu miesięcy. Wynagrodzenia w ochronie zdrowia w 2024 roku. W 2024 roku dwukrotnie wzrośnie pensja minimalna. Od stycznia wyniesie 4242 zł brutto, od lipca 4300 zł brutto.To więcej niż obecna płaca minimalna pracowników działalności podstawowej (np. salowa, sanitariusz - 4125 zł brutto), wynikająca z ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników Z kolei pielęgniarki i położne zatrudnione na umowie o pracę w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym zarabiają średnio 7 226 zł brutto, a pielęgniarki zatrudnione na umowie w Szpitalu Powiatowym im. Jana Mikulicza w Biskupcu otrzymują 7 929,82 zł brutto. Podwyżki dla pielęgniarek. Ministerstwo Zdrowia odpowiada, kiedy nowe Etat kapelana szpitala wynosi najczęściej 4 tys. złotych brutto. Do tego dochodzi dodatek stażowy, taki sam jak w przypadku lekarzy - podaje gazeta. Archidiecezja łódzka wprowadziła wewnętrzny przepis dotyczący wynagrodzeń za posługę w szpitalu. Gdy kapelanem jest proboszcz lub wikariusz, to połowę pensji ma zatrzymać dla siebie . Proszę zrozumieć, że takie stawki obowiązują w szpitalu. Być może społeczeństwo nie zdaje sobie sprawy, jak marne pensje otrzymują pracownicy szpitala – zwraca uwagę rzeczniczka szpitala w Białymstoku Katarzyna Malinowska-Olczyk. Dyrektorzy placówek medycznych mówią o skandalicznie niskich stawkach medyków i nie dziwi ich, że nie ma rąk do pracy, w której narażają swoje zdrowie i życie. Materiał magazynu "Polska i Świat".Dwa szpitale tymczasowe pawie gotowe. Pytanie: kto będzie w nich pracować? Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Białystoku na już potrzebuje 230 pracowników. - Wpłynęło siedem ofert od ratowników medycznych i trzy od studentów ratownictwa medycznego, siedem ofert od pielęgniarek i dwie oferty od położnych – mówi rzeczniczka białostockiego szpitala Katarzyna może zarobić ponad 3300 złotych, sanitariusz szpitalny od 2600 złotych, ratownik 2360 złotych - wszystkie podane kwoty to sumy brutto. - To nie są pieniądze, za które ja bym poszedł do pracy. Za tę stawkę wolałbym iść i sprzedawać kwiaty pod cmentarzami – mówi ratownik medyczny Jan Świtała. - Proszę zrozumieć, że takie stawki obowiązują w szpitalu. Być może społeczeństwo nie zdaje sobie sprawy, jak marne pensje otrzymują pracownicy szpitala – zwraca uwagę Katarzyna tymczasowe mają trudności ze znalezieniem personelu medycznegoTVN24Dyrektor szpitala Żeromskiego w Krakowie na pewno zdaje sobie sprawę, jak wyglądają zarobki w lecznicach. Ofertą z Białegostoku też jest zaskoczony. - Ja się zgadzam, że to jest skandalicznie niska stawka. Jeżeli chce się za tę stawkę ściągnąć pracowników gdziekolwiek, to jest niemożliwe – twierdzi doktor Jerzy Friediger, członek prezydium Naczelnej Rady szpitala zapewnia, że sumy podane w ofertach nie są ostateczne. Pracownicy mogą liczyć na dodatki między innymi za dyżury nocne czy nadgodziny. - Proszę pamiętać też również o tym, że oprócz dodatków za dyżury nocne, będą pracownicy otrzymywać sto procent dodatkowej pensji, tak zwanej covidowej, za pracę z pacjentem zakażonym koronawirusem – podkreśla rzeczniczka białostockiego szpitala. - Po prostu nie stać nas, żeby za takie pieniądze pracować. Jeśli ktoś w XXI wieku oferuje komuś takie pieniądze, to jest co najmniej brak szacunku – mówi Jan dowiedzieli się dziennikarze w Narodowym Funduszu Zdrowia - każdy szpital oferuje swoje stawki. Pensje w innych szpitalach mogą więc być wyższe, co nie oznacza, że i tam nie zabraknie rąk do pracy. W całym kraju powstaje 20 szpitali tymczasowych. W wielu ciągle brakuje lekarzy, ratowników czy pielęgniarek."Trzeba sięgnąć do rezerw kadrowych"W Zielonej Górze szpital tymczasowy powstaje w nowym, nieotwartym jeszcze Centrum Zdrowia Matki i Dziecka. Ma tu pracować między innymi ponad 60 lekarzy. - Mamy trzon dziesięciu lekarzy, którzy tam na pewno będą – zapewnia Antoni Ciach, dyrektor ds. lecznictwa Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej zatrudnienie pozostałych lekarzy szpital ma trzy tygodnie. Dyrektor liczy, że zmienią się przepisy i będzie mógł zatrudnić lekarzy z Ukrainy. Liczy, że będzie mógł ściągnąć medyków z innych regionów. Bierze pod uwagę też przeniesienie lekarzy ze Szpitala Uniwersyteckiego. To jednak wariant pesymistyczny. - Nie będę operował, jeśli nie będę miał kogoś, kto mi znieczuli tego pacjenta. Czyli wtedy będziemy musieli ograniczyć funkcjonowanie szpitala – zwraca uwagę Antoni Jerzy Friediger uważa, że "trzeba sięgnąć do rezerw kadrowych". - Do tych koleżanek, kolegów, którzy w tej chwili nie pracują albo pracują w ograniczonym wymiarze godzin – dodaje. Teraz liczy się każda godzina. Wiele szpitali tymczasowych ma być gotowych w ciągu kilku WieczorekTVN24Źródło zdjęcia głównego: TVN24

13 pensja w szpitalu